7/09/2012

Scenariusz cz.11

Scenariusz cz. 11


P: (już ma wychodzić, ale się odwraca) Czemu mnie obroniłeś?
E: (milczy)
P: Czemu? Powiesz m....(nie zdąrzyła nic powiedzieć, bo Eddie ją pocałował)
E: (z nieśmiałością) Kocham cię.
P: (zaskoczona) J-jak to?
E: Po prostu. Nie umiem tego wytłumaczyć.
P: Ale dlaczego mnie pocałowaeś?
E: No bo inaczej byś się nigdy ni...
P: (pocałowała go)
E: (zdziwiony)
P: Ja też ciebie kocham.
E: Serio?
P: (całuje go) Taka odpowiedź ci wystarczy?
E: Pewnie (uśmiechnął się)
F: (wchodzi) Co to za potajemne spotkania?
P: Eeee ja już wychodzę (wyszła i podsłuchuje rozmowę chłopaków)
F: I co stary, powiedziałeś jej?
E: Taaaaaak (zaczyna się śmiać)
F: Z czego się śmiejesz?
E: Widać ci gacie!
F; (podciąga spodnie) Masz się na co gapić.
P: (idzie na górę)

24-strych
N: Co znaleźliście w tej dziupli?
F: Nic, bo poszliśmy cię szukać.
A: Yhym (kiwa głową)
Al: Ja coś wziąłem.
N: To super! Co?
A: Alfie, kocham cię.
Al: Jakąś kartkę.
N: Pokaż (czyta) Tam gdzie skończyliście dzięki kielichowi spojrzyjcie przejrzyście.
P: Co to może znaczyć?
A: a może jak popatrzymy przez kielich to zobaczymy ukryty pokój?
N: Amber, to jest genialne!
A: Tak wiem.
F: To kiedy schodzimy?
N: Dzisiaj na pewno nie i jutro też nie.
A: A czemu jutro nie?
N: Zapomniałam wam powiedzieć. Jestem w ciąży.
Si: (prócz Fabiana jest w szoku)
A: Zaraz zwymiotuję (zwymiotowała)
Al: To są moje nowe buty!
P: Ale-kiedy?
N: Po balu.
A: Nie dobrze mi.
N: Aż tak cię zaskoczyła moja wiadomość?
A: Nie. Ja to wiedziałam.
N: Ale skąd?
A: Miałam sen.
N: Jak to?
A: Normalnie.
Al: To dlaczego jest ci niedobrze?
A: Ja chyba też jestem w ciąży...

7/08/2012

Scenariusz cz.10

Scenariusz cz. 10


N: Ale chodźmy do szkoły. Powiem ci w drodze (wyszli).
F: I co mi chciałaś powiedzieć?
N: Śniła mi się Sara...
F: I co?
N: Jestem w ciąży.....
F: ŻE CO!?
N: (ze smutkiem) Nie cieszysz się?
F: Oczywiście, że się cieszę, ale jestem zaskoczony!
N: (z ulgą) Uff to dobrze.
F: A który to miesiąc?
N: Nie mam pojęcia...
F: Kiedy masz wizytę u ginekologa?
N: Nie wiem. Dopiero wczoraj się dowiedziałam o ciąży:)
F: Musimy zwołać zebranie sibuny.
N: Na strychu o 24. Ok?
F: Ok.

Dzień mija....kolacja (jest tylko sibuna)
N: Dzisiaj zebranie Sibuny na strychu o 24.
A: Ale ja sobie robię paznokcie:(
N: Nic ci będzie.
A: Nie lubię cię.
   (wchodzi Joy, Mara, Jerome i Eddie)
E: Cześć wszystkim.
Si: (oprócz Patrici) Siema.
E: Odkupiłaś mi konsolę, Patricio?
P: Jeszcze czego...
E: Trudy, Patricia mi nie chce odkupić konsoli!
P: A co nie stać cię na drugą?
E: Oj przegięłaś...(rzucił w nią naleśnikiem).
P: (też rzuciła w niego naleśnikiem)
E: (oddał jej i zaczęła się walka)
W: (wszyscy prócz nich wyszli).
T: (przychodzi) Co-tu-się-stało!?!?
P: E.....nic.
V: (wchodzi) Kto to zrobił!?
P i E: (milczą)
V: Pytam się, kto to zrobił!?
P: (po twarzy spływa jej łza)
E: (zauważył, że Patricia płacze)
V: Patricio, ty płaczesz (wyjmuje szczoteczkę) posprzątasz....(Eddie mu przerwał)
E: Ja to zrobiłem psze pana!
V: Dobrze, ale czemu tak wrzeszczysz?
E: Przepraszam...
V: (daje mu szczoteczkę) Chcę widzieć swoje odbicie w łazienkach.
E: Dobrze.
V: Ale już!
E: (wyszedł)
V: Upiekło się Pani, panno Williamson (wyszedł).
T: Jak ja to wszystko posprzątam? (wyszła)
P: (w myślach) Słodki jest.....

E: (skończył swoją robotę i siedzi w pokoju)
P: (wchodzi do jego pokoju) Dzięki, że mnie dzisiaj uratowałeś.
E: Czemu płakałaś?
P: Wiesz jaka jestem. Tyle razy już narozrabiałam, że jak bym teraz dostała to by mnie wylał ze szkoły.
E: Aha.
P: A więc jeszcze raz ci dziękuję.
E: Nie ma sprawy.
P: (już ma wychodzić, ale się odwraca) Czemu mnie obroniłeś?
E: (milczy)
P: Czemu? Powiesz m....(nie zdąrzyła nic powiedzieć, bo Eddie ją pocałował)
E: (z nieśmiałością) Kocham cię.

Scenariusz cz.9

Scenariusz cz. 9


N: Bo ja się dzisiaj źle czuję.
V: Trudy, czy to prawda?
T: Tak Victorze.
V:  Dobra. Tylko tu nic nie kombinuj (wychodzi)
N: To ja idę się przespać (idzie do swojego pokoju)

Sen Niny
S: Nino, skarbie...
N: Cześć Saro...
S: Wiem, że się dzisiaj źle czułaś, prawda?
N: Tak i nie wiem co mi jest...
S: Jesteś w ciąży, skarbie...
N: Ale.....jak to?
S: Pamiętasz ten wieczór po balu?
N: Ach tak...już rozumiem. Ale jak ja z dzieckiem rozwiążę zagadkę?
S: A wiesz jaką?
N: Zapomniałam....
S: Twoi przyjaciele znaleźli w dziupli kolejną zagadkę.
N: Jaką?
S: O to musisz zapytać się ich..
N: Saro...zaczekaj...(budzi się)
F: (siedzi na łóżku Niny)
N: Fabian, co ty robisz na moim łózku?
F: Krzyczałaś przez sen, więc przybiegłem.
N: Idź już spać kochanie.
F: Ok, dobranoc.
N i F: (zasypiają)

Śniadanie
N: (wchodzi z Fabianem) Cześć wszystkim.
T: Cześć gwiazdko, jak się czujesz?
N: Świetnie.
P: Eddie wyłącz tą konsolę, bo ja tu czytam!
E: Jeszcze czego, "paplo"!
P: (zabrała Eddiemu konsolę)
E: Ej, oddawaj to!
P: Spadaj! (wyrzuciła konsolę przez okno)
E: Idziesz po to!
P: Chyba w snach...
E: (próbuje złamać jej rękę, ale to ona łamie mu)
P: Ze mną się nie zadziera! (wyszła z Joy do szkoły)
E: (w myślach) Coraz bardziej mi się podoba...
F: Oni czasami zachowują się jak dzieci!
N: Fabian! Przypomniałam sobie! Muszę ci cośpowiedzieć.
F: Co?
N: Ale chodźmy do szkoły. Powiem ci w drodze (wyszli).
F: I co mi chciałaś powiedzieć?
N: Śniła mi się Sara...
F: I co?
N: Jestem w ciąży.....

7/07/2012

Scenariusz cz.8

Scenariusz cz. 8


N: Fabian ona wie....
F: Ale skąd..?
N: Czytała mój pamiętnik....
F: Zapisałaś wszystko w pamiętniku!?
N: Byłam podekscytowana i zadowolona.
F: Ja też (całuje ją).
A: Jak słodko.....
F i N: Amber!
A: No co? A Jerome i Mara.....?
N: Tylko nic im nie mów.
A: Za późno...
Je i M: (podchodzą) Amber skąd wiesz?
A: Nina napisała w swoim pamiętniku.
M: (do Niny) A ty skąd wiesz?
N: Widziałam was w salonie.
M: A ty też?
N: Skąd wiesz?
M: Po pierwsze Amber, a po drugie Fabian lunatykował i mówił przez sen "ale cudownie..., jesteś niesamowita" i tak dalej...
N: Aha rozumiem.
M: Amber, a ty kiedy?
A: A z kim?
N: No przecież z Alfiem...
A: A my yyyy jeszcze yyyy nie robiliśmy tego...
N: Ta jasne. Jestem twoją przyjaciółką i za dobrze cię znam.
A: No dobra.....wczoraj też pierwszy raz.
N: Wiedziałam.
Al: (podchodzi do nich) Cześć kotku (całuje ją).
F i Je: My już wiemy o wczoraj.
Al: To super!
F: Wiemy, Alfie. Wiemy.
W: (idą do salonu)
P: Sprawy załatwione?
N: Tak, wszystko ok!
J: Fabian idziemy na spacer?
F: (patrzy na Ninę, a później na Joy) Nie dzięki.
J: A co Nina ci zabrania?
F: Nie.
J: To co nie lubisz spacerów?
F: Lubię, ale nie z tobą Joy.
N: (uśmiecha się pokryjomu)
J: Fajnie wiedzieć (wychodzi)
V: (wchodzi) Do szkoły dzieci, ale już!
W: (wyszli tylko Nina została)
V: A ty czemu nie idziesz?
N: Bo ja się dzisiaj źle czuję.
V: Trudy, czy to prawda?
T: Tak Victorze.
V:  Dobra. Tylko tu nic nie kombinuj (wychodzi)
N: To ja idę się przespać (idzie do swojego pokoju)


Urodzinki!

Urodziny Niny!

Dziś urodziny ma serialowa Nina i mój dziadek. A więc wszystkiego najlepszego Wam życzę. Sto lat!
Z tej okazji dodam kilka zdjęć Nathali Ramos.







Scenariusz cz.7

Scenariusz cz. 7


Ch: Wyglądacie pięknie.
Dz: Dziękujemy
W: (wyszli)
Bal
N: Ale to wszystko pięknie wygląda Patricio.
P: Dzięki.
E: To moja zasługa.
P: Ta na pewno.
A: (podchodzi do Fabiana) Niespodzianka gotowa?
F: Tak. (wchodzi na scenę)
F: Zaśpiewam teraz piosenkę dedykowaną Ninie Martin (śpiewa)
W: (biją bravo) Fabian! Fabian! Fabian!
F: Dziękuję (schodzi ze sceny)
N: (podchodzi do Fabiana) To było fantastyczne (całuje go).
F: Dzięki.
N: Nie wiedziałam, że masz taki talent.
F: Jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wiesz.
N: Na przykład?
F: Jaki jest mój ulubiony kolor?
N: Oczywiście, że czerwony.
F: Skąd ty...? Mick?
N: Nie. Ty mi mówiłeś jak się poznaliśmy.
J: (podchodzi do nich) Fabian zatańczymy?
F: Ja yyy nie..
J: No chodź (ciągnie go za rękę)
F: (wyrywa się) Joy zostaw mnie! (idzie do Niny)
F: Sorry za nią.
N: Nic się nie stało.
W: (tańczyli do 24 i wrócili do domu)
N i F: (poszli do pokoju i zaczęli się całować)
Rano
A: (weszła do pokoju Niny i Fabiana) Wstawać śpiochy na śniadanie.
N: Już idziemy.
N i F: (wyszli)
A: (czyta pamiętnik Niny) Drogi pamiętniku! Zrobiliśmy to! Tak się cieszę. Po balu zaczęliśmy się całować i się stało. Od samego rana źle się czuję. Chyba nie pójdę dzisiaj do szkoły. A na dodatek widziałam, że Mara i Jerome też. Nina.
A: No nie wierze. Nina to zrobiła i nie podzieliła się ze mną tą wiadomością. Już ja jej dam (wychodzi).
Śniadanie
A: Nino, możemy na słówko?
N: Yyyy ta jasne Amber (wyszły na korytarz)
A: (ze złością) Czemu mi nie powiedziałaś, że spałaś z Fabianem?
N: Amber, skąd to wiesz?
A: Czytałam twój pamiętnik....
N: Amber!
F: (podchodzi) Co się stało? Czemu tak krzyczysz?
N: Fabian ona wie....
F: Ale skąd..?
N: Czytała mój pamiętnik....

7/06/2012

Scenariusz cz.6

A jednak się udało i znalazłam trochę czasu. Ale bez przedłużania...

A: Aaa! Zapomniałam. Już jutro. Nino czy pójdziesz ze mną na zakupy?
N: Tak, ale jutro. A teraz idę spać. Dobranoc.
A: Dobranoc.
N i A: (zasypiają)

Następny dzień-śniadanie

A: Trudy my dzisiaj nie idziemy do szkoły!!!!!
T: A czemu?
A: Bo mamy dzisiaj bal i trzeba udekorować salę.
T: Ok.
A: Patricio, ty i Eddie udekorujecie salę. Nina, Fabian i ja idziemy na zakupy po jedzenie. Mara i Joy załatwią muzę, a Jerome, Alfie i Mick pomogą Trudy upiec tort.
W: Ok.
N: To ja i Fabian pójdziemy już do szkoły.
A: Nino! Dzisiaj nie idziemy do szkoły, tylko na zakupy.
N: A właśnie. Zapomniałam.
F: Ale...Nino..
N: Wrócę za dwie godziny (wyszła razem z Amber)

1 godzina przed balem

A i N: (wróciły z zakupów) Czy wszystko już gotowe!?
T: Za chwilę wyciągnę tort z piekarnika.
P: Sala udekorowana.
M: Muzyka też.
A: Dobra to ja z Niną idziemy się przygotować (poszły na górę)

N: Amber zrobisz mi makijaż i fryzurę?

A: Pewnie. Dla ciebie wszystko.
Al: (wpada do pokoju) Amber ma różo, pójdziesz ze mną na bal?
A: Oczywiście Alfie.
N: Właśnie! Fabian miał się mnie coś zapytać. Zaraz przyjdę. (wyszła)

N: Fabian przepraszam, że nie miałam dla ciebie czasu.

F: (śmieje się) Nic nie szkodzi.
N: To o co chciałeś się zapytać?
F: Nino czy pójdziesz ze mną na ten bal?
N: Oczywiście! (całuje go w policzek)

Obiad

A: Czy wszyscy już mają pary?
Je, M, P, E: Nie.
A: Bez pary nie wpuszczają.
Je: Maro pójdziesz ze mną? Tak jako przyjaciele?
M: Tak pewnie.
A: Teraz ty Eddie.
E: Nie.....oj dobra. Patricio, pójdziesz ze mną na bal?
P: Nie!
E: Tylko dlatego, że chcę iść na pierwszy bal, a nie mam z kim.
P: Dobra, ale to nic nie znaczy. W sumie to ja też chcę iść na ten bal.
P: A ty Joy z kim idziesz?
J: Ja idę z Braddy'm.
V: (wchodzi do salonu) Od dzisiaj macie nowe rozkłady pokoi, ponieważ jest nowy pokój na strychu.
A: I jak jesteśmy podzieleni?
V: Rozkład wisi na korytarzu (wychodzi)
W: (wyszli na korytarz)
T: Puśćcie mnie. Ja odczytam. (czyta) Więc tak, na strychu Nina i Fabian, w starym pokoju Patrici, Joy i Mary mieszka Patricia i Eddie.
P i E: Że co!?
T: W starym pokoju Niny i Amber będą Amber i Alfie, w pokoju Fabiana i Eddiego Jerome i Mara, a u Jeroma i Alfiego Joy i nowy mieszkaniec Braddy.
J: Super!

Hol
Dz: (schodzą na dół)

Sukienka Amber

Sukienka Niny

Sukienka Joy









 

Sukienka Mary














Sukienka

Ch: Wyglądacie pięknie.
Dz: Dziękujemy
W: (wyszli)